W miarę wzrostu świadomości ekologicznej społeczeństwa dynamicznie rozwijają się technologie zagospodarowania i unieszkodliwiania odpadów, w tym również zużytych opon samochodowych. Z uwagi na fakt, iż naturalny proces biodegradacji gumy trwa nawet 100 lat, ich składowanie jest surowo zakazane w całej Unii Europejskiej, a strumień odpadów gumowych wykorzystywany jest z pożytkiem w innych gałęziach gospodarki.

Co robi się ze zużytymi oponami?

Wśród metod zagospodarowania zużytego ogumienia wyróżnić można odzysk energetyczny oraz recykling materiałowy. Pierwsza metoda polega na spalaniu opon w piecach cementowni w całości lub po uprzednim rozdrobnieniu. W rezultacie otrzymywana jest energia zasilająca proces produkcyjny cementu.

Recykling materiałowy polega na wyodrębnieniu surowców użytych do produkcji opony i ich przetworzeniu do stopnia umożliwiającego ponowne zastosowanie w kolejnych produktach. Proces ten odbywa się na specjalnych instalacjach złożonych z szeregu urządzeń rozdrabniających i separatorów. Odzyskany w ten sposób materiał wykorzystywany jest do produkcji różnorodnych wyrobów gumowych lub do budowy nawierzchni obiektów sportowych.

Czy lepszy jest recykling materiałowy, czy odzysk energetyczny?

W skali całej Unii Europejskiej ponad 60% zużytych opon kierowana jest do instalacji recyklingu i wskaźnik ten nieustannie rośnie. Jest to wyrazem tzw. hierarchii postępowania z odpadami, będącej ważną zasadą funkcjonowania gospodarki o obiegu zamkniętym. Idea ta zakłada pierwszeństwo recyklingu materiałowego odpadów zebranych selektywnie nad innymi sposobami ich zagospodarowania. Do spalania, jako mniej pożądanej formy utylizacji, przeznaczone powinny być odpady nienadające się do recyklingu, np. zmieszane odpady komunalne.

W Polsce obowiązkowemu recyklingowi podlega jedynie 20% zebranych opon, co oznacza tym samym preferowanie tańszego sposobu ich utylizacji, czyli spalania w cementowniach. Warto nadmienić, iż poziom tego obowiązku nie był podnoszony od 14 lat. W skali całej gospodarki odzysk energetyczny to jednak oszczędność pozorna, gdyż na miejsce „puszczonych z dymem” wartościowych materiałów należy w rezultacie sprowadzić nieporównywalnie droższe surowce pierwotne, np. kauczuk naturalny. Jednocześnie podczas gdy spalane są setki tysięcy ton pożądanych przez rynek surowców, zmieszane odpady komunalne trafiają na składowiska, ponieważ brakuje utylizujących je spalarni.

Biorąc pod uwagę regulacje europejskie oraz korzyści dla środowiska naturalnego wydaje się, iż w kolejnych latach odzysk energetyczny będzie zastępowany przez bardziej efektywne metody zagospodarowania zużytych opon, takie jak właśnie recykling materiałowy.