Od kapsli do e-biznesu

Zaczynali od produkcji kapsli do butelek, a dziś są notowani na NewConnect. Kiedy w roku 1984 małżeństwo Halina i Józef Orzeł otwierali firmę, nie przypuszczali, że 25 lat później rodzinne przedsięwzięcie będzie prężnie działającą spółką akcyjną. Ich zdaniem, w biznesie liczy się nie tylko intuicja, ale przede wszystkim umiejętności we wdrażaniu innowacji.

Korzenie spółki akcyjnej Orzeł z Ćmiłowa (województwo lubelskie) sięgają roku 1984, kiedy powstał zakład rzemieślniczy, produkujący kapsle do butelek, detale do wag i maszyn rolniczych. Od początku było to przedsięwzięcie rodzinne. W ostatnich latach małżonkowie Halina Orzeł (magister ekonomii, dziś prezes spółki) i Józef Sławomir Orzeł (inżynier rolnictwa) we współpracy z synem Jackiem (magistrem ekonomii), synową Magdaleną (magistrem socjologii) oraz z dziećmi Agnieszką i Kamilem (studentami Uniwersytetu Warszawskiego) stworzyli prężną firmę motoryzacyjną. Usługi mechaniczne, sprzedaż części i montaż kół do maszyn rolniczych stanowiły trzon działalności. W roku 1998 spółka rozpoczęła działalność w branży ogumienia (serwis oponiarski). Kolejne etapy rozwoju wyznaczało podejmowanie współpracy z coraz bardziej wymagającymi partnerami, takimi jak: Sieć Autoryzowanych Stacji Dębica (ASD), Sieć Autoryzowanych Serwisów Grupy GoodYear (ASGG), Sieć Premio. Strategię działania rodziny określa motto: „Aby radość w nas była i radość nasza była pełna”. Ten optymizm i pozytywne podejście do pracy z pewnością pomogły firmie w rozwoju. Ale na pewno nie były to czynniki decydujące. Najważniejsze zapewne

Inwestycja w ludzi


Dziś Orzeł SA zatrudnia ponad 30 osób, a podnoszenie kwalifikacji pracowników jest najważniejszym elementem strategii rozwoju. Zarówno kadra zarządzająca, jak i podwładni podnoszą kwalifikacje dzięki studiom podyplomowym i szkoleniom, przy czym dokształcanie jest częściowo bądź w całości wspierane z unijnych środków. W latach 2003 i 2004 kadra i pracownicy wzięli udział w szkoleniach współfinansowanych przez Program Rozwoju Zasobów Ludzkich Phare – Spójność Społeczna i Gospodarcza, a także korzystali z wiążącej się z tymi szkoleniami pomocy doradczej. Osoby z kadry zarządzającej ukończyły studia podyplomowe dofinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Inwestycje w kształcenie ludzi pozwalają podnosić jakość świadczonych usług.

Do trzech razy sztuka

Orzeł SA aktywnie ubiega się o środki pomocowe. Firma czterokrotnie uzyskała dofinansowanie z programu przedakcesyjnego Phare. Pracownicy na bieżąco śledzą strony dotyczące programów pomocowych. Uczestniczą też w organizowanych w tym zakresie szkoleniach. Starania o pozyskanie środków w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego „Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw” (SPO WKP) nie obyły się bez problemów. Próbę uzyskania dotacji na realizację projektu spółka podejmowała trzykrotnie. Dokumenty aplikacyjne opracowano samodzielnie. Za pierwszym razem wniosek o dotację został odrzucony na etapie oceny merytorycznej. Powodem negatywnej oceny projektu było niezrozumienie przez wnioskodawcę istoty i celu programu dotacyjnego, co skutkowało istotnymi błędami w samej konstrukcji projektu. Drugie podejście zakończyło się odrzuceniem wniosku na etapie oceny formalnej (dokumentacja została złożona bez zachowania siedmiodniowego terminu dającego możliwość skorygowania błędów formalnych).

Mimo niepowodzeń, firma wykazała się dużą determinacją w dążeniu do założonego celu i wniosek o wsparcie złożyła po raz trzeci (w trzynastej, ostatniej rundzie aplikacyjnej). Tym razem, korzystając z doświadczeń z poprzednich prób, dokonano niezbędnych poprawek w projekcie. Ostatecznie projekt został oceniony pozytywnie i zakwalifikowany do udzielenia wsparcia.

Doradztwo punktem wyjścia

Realizacja projektu „Doradztwo w zakresie przygotowania dokumentacji technicznej inwestycji” była bezpośrednio związana z planami rozwoju spółki i stanowiła kolejną próbę ubiegania się o środki unijne. W związku z rozpoczęciem okresu programowania 2007-2013 i pojawieniem się nowych możliwości dofinansowania Orzeł zaplanował budowę centrum motoryzacyjnego. Realizacja inwestycji wymagała stosownej dokumentacji budowlanej. Jej przygotowanie zostało dofinansowane z działania 2.1 SPO WKP. W trakcie trwania projektu spółka nie napotkała większych trudności. Rozliczenie projektu również nie było kłopotliwe. Cenna okazała się pomoc pracowników lubelskiego RIF, którzy szybko i sprawnie wyjaśniali niejasności związane z realizacją projektu. Gdyby nie pozyskane wsparcie (71,5 tys. zł), spółki nie byłoby stać na zakup drogiej dokumentacji budowlano-technicznej planowanej inwestycji. Zadanie to zostałoby przesunięte na rok 2008 lub później, a to z kolei spowodowałoby znaczne opóźnienie rozpoczęcia budowy. W efekcie nie byłby możliwy szybki rozwój i poprawa konkurencyjności firmy.

Kolejny projekt

Z gotową dokumentacją można było stworzyć projekt „Innowacyjny proces rotacji ogumienia w nowoczesnym centrum motoryzacyjnym ORZEŁ SA”, który uzyskał dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Na jego realizację spółka pozyskała prawie dwa miliony złotych. Dzięki funduszom europejskim powstała duża hala magazynowo-serwisowa. W budynku zainstalowano innowacyjny system ogrzewania z wykorzystaniem pomp ciepła. Inwestycja zakłada również zakup nowoczesnego wyposażenia do serwisu i magazynu wysokiego składowania opon. Łączna wartość inwestycji przekroczyła 4 mln zł.

– Dotacje dla firm to szansa, którą należy wykorzystać, jeżeli myślimy o nowoczesnym zarządzaniu przedsiębiorstwem – mówi Józef Sławomir Orzeł, przewodniczący Rady Nadzorczej Orzeł SA. – Proces ubiegania się o wsparcie, realizacja projektu inwestycyjnego oraz jego rozliczenie jest rzeczywiście zadaniem wymagającym. Jednakże na końcu tej drogi otrzymujemy realne pieniądze, które wynagradzają poniesiony wysiłek, stając się katalizatorem dalszego rozwoju przedsiębiorstwa. Spotykając się z przedsiębiorcami, zawsze staram się zachęcać do korzystania z tej formy wsparcia. Wychodzę z założenia, iż każde środki pozyskane i wykorzystane przez lokalne firmy przyczyniają się do podniesienia poziomu naszego życia.

Zaoszczędzone dzięki dotacjom środki firma mogła przeznaczyć na działania związane z rozwojem e-sprzedaży. Obecnie Orzeł SA kładzie główny nacisk na rozszerzenie tego kanału dystrybucji (tego dotyczył również jeden z kolejnych wniosków o dotacje unijną). Połowę sprzedaży Orzeł realizuje właśnie w internecie. Spółka za cel obrała sobie zdobycie pozycji drugiego największego gracza na polskim rynku sprzedaży opon przez internet.

Trudny debiut i plany

W kwietniu 2008 r. spółka zadebiutowała na NewConnect, rynku akcji opartym na alternatywnym systemie obrotu prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. New Connect był pomyślany przede wszystkim dla młodych spółek technologicznych, ale – jak widać usługowo-handlowa firma oponiarska – też mogła tu zaistnieć. Józef Sławomir Orzeł, właściciel 30% udziałów w spółce, z wejściem na parkiet wiązał spore nadzieje. Mimo że w dniu debiutu cena wyjściowa za akcję spadła o 3 grosze, ze sprzedaży papierów wartościowych firma pozyskała prawie 3 mln zł, co było dla tak niedużej spółki sporym zastrzykiem inwestycyjnym. Wbrew słabej koniunkturze (co skutkowało zanotowaniem straty za ubiegły rok) spółka w I kwartale 2009 roku uzyskała przychody na poziomie 2,975 mln zł, co oznacza wzrost o 152% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Orzeł powoli rozwija skrzydła.

W strategii spółki ważne miejsce zajmuje korzystanie z dotacji unijnych (zdecydowało o tym m.in. duże doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy europejskich). Firma ma większe ambicje niż tylko działalność handlowa i usługowa. Od lat świat zmaga się z odpadami w postaci zużytych opon. Spółka przygotowała projekt „Rozpoczęcie produkcji czystego granulatu z odpadów z opon w oparciu o nową innowacyjną technologię” (niezbędne jest tu przeprowadzenie prac B+R). Jeśli uda się go zrealizować, Orzeł SA wkroczy w zupełnie nowy obszar działalności, związany z odzyskiem surowców wtórnych. Zgodnie z deklaracją właścicieli, spółka stawia na wdrażanie innowacji. W tym celu próbuje korzystać z różnych form dofinansowania, oferowanych zarówno na poziomie regionalnym, jak i krajowym.

Bogata oferta dla ambitnych

Mała firma, którą jest Orzeł SA, ma do dyspozycji sporą paletę form dofinansowania. Tylko w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego ma do wyboru następujące działania (czyli pojedyncze formy wsparcia w ramach programów operacyjnych):
  • 1.3 Dotacje inwestycyjne dla małych i średnich przedsiębiorstw
  • 1.6 Badania i nowoczesne technologie w strategicznych dla regionu dziedzinach
  • 1.7 Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw przez doradztwo
Pewne ograniczenia stwarza poziom dofinansowania oferowany w ramach RPO, zwłaszcza na projekty badawcze. Badania na dużą skalę, a następie wdrożenie do praktyki przemysłowej umożliwiają działania 1.4 Wsparcie projektów celowych i 4.1 Wsparcie wdrożeń wyników prac B+R. w ramach ogólnopolskiego Programu Innowacyjna Gospodarka. Są one integralne wobec siebie i do obu tych działań składa się jeden wniosek.

Etap I realizacji projektu (finansowany z działania 1.4) obejmuje badania przemysłowe i prace rozwojowe prowadzone przez przedsiębiorców (samodzielnie lub we współpracy z jednostkami naukowymi) do momentu stworzenia prototypu. Wśród wydatków kwalifikowanych na etapie I (szczegółowo omówionych w kartach działań) wymienia się: wynagrodzenia osób zaangażowanych w realizację projektu oraz osób zarządzających projektem, zakup lub koszty używania sprzętu i aparatury (wszystko w zakresie i w okresie, w jakim jest to wykorzystywane na potrzeby projektu objętego wsparciem), nabycie na warunkach rynkowych wartości niematerialnych i prawnych w formie patentów, licencji, nieopatentowanej wiedzy technicznej oraz zakup badań, usług doradczych i usług równorzędnych wykorzystywanych wyłącznie na potrzeby projektu. Dla większości województw nie określono minimalnej wartości wsparcia projektów z działania 1.4. Dofinansowanie maksymalne wynosi 70% dla małych firm z województwa lubelskiego i nie więcej niż 20 mln zł. Minimalny wkład własny beneficjenta to 30% dla badań przemysłowych oraz 55% dla prac rozwojowych.

Etap II (wspierany w ramach działania 4.1) obejmuje przygotowanie do wdrożenia i wdrożenie wyników prac B+R wypracowanych w ramach działania 1.4 poprzez inwestycje (zakup środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych). Warunkiem realizacji projektu na tym etapie jest zasadność ekonomiczna wdrożenia wyników prac B+R powstałych w wyniku realizacji części badawczej – wyniki badań rynku powinny wskazywać na opłacalność wdrożenia i komercjalizacji technologii będącej przedmiotem projektu (potencjał rynkowy projektu). Wśród wydatków kwalifikowanych wymienia się: nabycie prawa własności budynku lub budowli, nabycie albo koszt wytworzenia środków trwałych związanych z wdrożeniem wyników badań przemysłowych i prac rozwojowych przez przedsiębiorcę, koszt robót i materiałów budowlanych, zakup wartości niematerialnych i prawnych w formie patentów, licencji, nieopatentowanej wiedzy technicznej, technologicznej. Maksymalne wsparcie, jakie można uzyskać na wdrożenie, wynosi do 20 mln zł. Wartość wydatków kwalifikowanych nie powinna przekroczyć 200 mln zł.

Kierunek wzlotu

W którą stronę podąży Orzeł SA? Czy skorzysta z ogromnych funduszy na opracowanie nowej technologii i jej wdrożenie do praktyki przemysłowej, czy raczej będzie umacniać się na rynku jako prężna firma usługowo-handlowa? Z pewnością jest potrzebny splot sprzyjających okoliczności, by spółka mogła podążać w nowym dla siebie kierunku. Historia zna takie przykłady. Wszak Nokia, dziś jedna z najnowocześniejszych firm świata, zaczynała od produkcji opon i kaloszy.

Jerzy Gontarz
Współpraca: Ula Gielniowska
Teksty dostarcza Smartlink

Źródło: http://pi.gov.pl/pl/aktualnosci/13328.html%5B/i%5D